Wyjazd, podczas którego jest mniej więcej tyle samo wylegiwania się, co zwiedzania, brzmi jak mało realna rzeczywistość w moim przypadku. Bo po co leżeć, skoro można odkrywać? Zazwyczaj planuję i realizuję wyjazdy, w których dużo się dzieje.
Ten był jednak nieco inny – spędziliśmy na plaży kilka dni, przeplatając je zwiedzaniem wyspy.
Zdecydowanie polecam wypożyczyć samochód, jeśli chce się zagłębić w jej wnętrze i nie boi się mnóstwa zakrętów oraz jazdy „nie po naszemu” – czyli lewą stroną drogi.
Natomiast pomiędzy większymi miastami – Pafos, Limassol, Larnaką, Nikozją itp. – można całkiem sprawnie przemieszczać się autobusami międzymiastowymi.

Informacje praktyczne
- Do wjazdu (z Polski do Republiki Cypryjskiej) wystarczy ważny dowód osobisty lub paszport. Cypr jest w UE, ale poza strefą Schengen, więc dokument tożsamości zawsze warto mieć przy sobie.
- Waluta: w Republice obowiązuje euro (EUR) od 1.01.2008 r.; na północy (TRNC) lira turecka (TRY), choć w miejscowościach turystycznych często akceptują też euro.
- Języki: grecki i turecki (urzędowe); angielski jest powszechny w turystyce i na drogach.
- Strefa czasowa: EET/EEST – latem czas jak w Polsce, zimą +1 godzina względem Polski.
- Gniazdka: typ G (brytyjskie). Adapter jest potrzebny – czasem właściciele noclegów udostępniają przynajmniej jeden, ale warto mieć swój.
- Ruch drogowy: lewostronny (pozostałość po Brytyjczykach). Autostrady: maks. 100 km/h (min. 65), w terenie zabudowanym zazwyczaj 50 km/h. Limit alkoholu: ok. 0,05% BAC – najlepiej po prostu nie pić 😉
- Woda z kranu jest pitna, bezpieczna i kontrolowana (choć smak bywa lekko „chlorowy”, więc wiele osób wybiera butelkowaną).
- Pogoda (wybrzeże, np. Larnaka): zima łagodna, ok. 12–17°C; lato gorące, 30–33°C (sierpień najcieplejszy). Najlepszy czas: kwiecień–czerwiec i wrzesień–listopad – ciepło, ale bez skwaru.
- Ważne: wyspa jest podzielona tzw. Zieloną Linią. Z południa na północ przejdziesz na podstawie dowodu (UE) lub paszportu; są punkty kontroli w Nikozji i na głównych drogach.
Jeśli pierwszy raz wjedziesz na wyspę przez północ, Cypr Południowy może uznać to za nielegalne przekroczenie granicy.

Podróż
Lot
Bezpośrednie rejsy z Warszawy (LOT, Wizz Air). Sezonowo pojawiają się też loty z innych polskich miast, np. z Wrocławia czy Poznania. Najlepiej sprawdzać aktualny rozkład.
Czas lotu z Warszawy do Larnaki, gdzie znajduje się główne lotnisko, to ok. 3 godziny 30 minut – 4 godziny. Drugie lotnisko to Pafos, na zachodzie wyspy.
Ciekawostka: jest jeszcze lotnisko w części północnej – Ercan, niedaleko Nikozji – obsługujące wyłącznie loty z Turcji. Lądując tam, można mieć problemy przy przekraczaniu granicy.

Transport wodny (promy)
Nie ma obecnie stałych, całorocznych połączeń pasażerskich między Grecją kontynentalną a Cyprem.
Nowością z ostatnich lat jest sezonowe połączenie promowe z Pireusu (Grecja) do Limassolu lub Larnaki.
Podróż trwa ok. 30 godzin w jedną stronę, a ceny zaczynają się od €70–90 za osobę.
Regularne kursy (6–9 godzin) odbywają się między południową Turcją a północnym Cyprem.
Na wyspę można też dopłynąć jachtem lub własną łodzią do jednej z międzynarodowych marin.
Zakwaterowanie
Cypr oferuje naprawdę szeroki wybór noclegów — od luksusowych hoteli przy plaży, przez apartamenty w centrach miast, po kameralne pensjonaty w górach Troodos. Warto wiedzieć, że ceny różnią się mocno między regionami: w Larnace i Nikozji znajdziesz przyzwoite pokoje od ok. €60 za noc, natomiast w Pafos czy Ayia Napie w sezonie ceny potrafią wzrosnąć nawet dwukrotnie. Hostele i guesthouse’y są mniej popularne niż w kontynentalnej Europie, ale w większych miastach można znaleźć łóżko w dormie za ok. €20–30. Wiele apartamentów ma aneks kuchenny, co pozwala trochę zaoszczędzić, bo jedzenie „na mieście” bywa kosztowne.
Warto też pamiętać, że większość obiektów oferuje klimatyzację, ale nie zawsze jest ona wliczona w cenę — w tańszych miejscach może być dodatkowo płatna (ok. €5–10 dziennie).
Jeśli planujesz wynajem auta, zwróć uwagę, czy nocleg ma bezpłatny parking, bo w popularnych kurortach potrafi to być spory plus.
Komunikacja miejska (w praktyce)
Sieć autobusów międzymiastowych między Larnaką, Limassolem, Pafos i Nikozją obejmuje większość atrakcji i plaż.
Kursują od wczesnego rana do późnego wieczora, ale rozkłady bywają „wyspiarskie” – warto być na przystanku wcześniej.
W planowaniu tras pomaga aplikacja Cyprus Bus (Motion).
Przejazd z Pafos do Nikozji kosztuje ok. €8 w jedną stronę, a ceny typowo wahają się między €4–9.
W większych miastach kursują też autobusy miejskie – bilet jednorazowy kosztuje ok. €2,40, dostępne są też karty tygodniowe i miesięczne. Bilety można kupić u kierowcy.
Na wyspie nie ma kolei, a taksówki są dostępne, ale droższe niż w Polsce.
Samochód
Najwygodniejszym sposobem zwiedzania jest samochód (autostrady są bezpłatne).
Lewostronny ruch nie jest tak straszny, jak się wydaje – wystarczy pamiętać, że kierowca siedzi od strony środka jezdni 😉
Najlepiej wypożyczyć auto z automatyczną skrzynią biegów.
Największe wyzwanie? Kierunkowskazy i wycieraczki zamienione miejscami – zdarzyło mi się kilka razy włączyć nie to, co trzeba 🙈

Jeśli planujesz wjechać na północ, pamiętaj, że polisa z południa zazwyczaj tam nie obowiązuje – można na granicy dokupić odpowiednie ubezpieczenie. Warto też wcześniej sprawdzić, czy wypożyczalnia pozwala na przekraczanie granicy.
Limity prędkości: autostrada/poza zabudowanym/miasto – 100/80/50 km/h. Patrole i fotoradary są częste.
Ciekawostka: samochody z wypożyczalni mają czerwone tablice rejestracyjne, podczas gdy auta lokalne są białe lub żółte. Dzięki temu miejscowi kierowcy od razu widzą, że jesteś turystą — i często są wobec takich aut nieco bardziej wyrozumiali 😉. Działa to też odwrotnie: policja od razu widzi, że prowadzisz wynajęty samochód, więc tym bardziej warto trzymać się przepisów.
Ceny na Cyprze (orientacyjnie)
- Woda 1,5 l: ~€0,60–1,00 w markecie.
- Chleb (bochenek): ~€1,50–2,50.
- Ser żółty: ~€9–12/kg (zastępuję wędlinę, bo te bywają bardzo różne cenowo).
- Obiad w niedrogiej restauracji: ok. €15/os.
- Kawa (cappuccino): €3–4.
- Piwo w barze (lane, 0,5 l): €3–4,5.
Atrakcje
Pafos
Miasto położone na południowo-zachodnim wybrzeżu Cypru, będące jednym z najważniejszych ośrodków turystycznych na wyspie. Ten pełen historii kurort przyciąga spokojną atmosferą, antycznymi zabytkami i błękitem Morza Śródziemnego.
Pafos składa się z dwóch części: Dolnego Pafos (Kato Pafos) – z Parkiem Archeologicznym, portem, promenadą, licznymi restauracjami i plażami – oraz Górnego Pafos (Ktima), skąd rozciąga się piękny widok na miasto, morze i góry.

Symbolem miasta jest Zamek w Pafos, położony tuż przy porcie. Powstał w XIII wieku, w czasach bizantyjskich, ale był wielokrotnie przebudowywany, dzięki czemu łączy elementy różnych epok. Dziś stanowi doskonały punkt widokowy na port i okolicę. Wstęp: €2,50.

Tuż przy zamku zaczyna się (lub kończy) nadmorska promenada, ciągnąca się przez kilka kilometrów. To jedno z najpiękniejszych miejsc na zachód słońca – zdecydowanie warto przyjść tu wieczorem.
Po drugiej stronie promenady rozciąga się Park Archeologiczny Nea Pafos z doskonale zachowanymi ruinami miasta z IV w. p.n.e., wpisanymi na listę UNESCO. Znajdziesz tu słynne mozaiki rzymskich willi, ruiny amfiteatru i fragmenty dawnych murów miejskich. Wstęp: €4,50.
Na tej samej liście UNESCO znajduje się również nekropolia Grobowce Królewskie – monumentalne komory wykute w litej skale ponad dwa tysiące lat temu. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Pafos. Wstęp: €2,50. Warto zarezerwować tu co najmniej godzinę, żeby w spokoju obejść cały teren.
Nieco dalej znajdują się katakumby Agia Solomoni – system podziemnych komnat i korytarzy wykutych w skale. Nazwa pochodzi od św. Salomonii, która wraz z siedmioma synami miała ukrywać się tu przed prześladowaniami. Dziś do ruin prowadzi drewniana kładka, a przed wejściem rośnie słynne „drzewo szczęścia”, obwieszone kolorowymi skrawkami materiału. Według lokalnych wierzeń przynoszą one zdrowie i spełnienie próśb.

Warto odwiedzić też niewielki, kamienny kościół Agia Kiriaki Chrysopolitissa, ruiny rzymskiego teatru, a w malowniczym Starym Mieście (Ktima) – lokalny ryneczek z rękodziełem i świeżymi produktami. To świetne miejsce na spokojny spacer bez planu.
Oczywiście Pafos to także plaże – najpopularniejsze to Alykes, Vrisoudia II, Pachyammos oraz plaża przy Latarni Morskiej. Kilka kilometrów dalej, w kierunku Parku Narodowego Akamas i Łaźni Afrodyty, znajdują się Coral Bay, Lara Beach i Blue Lagoon. Ten rejon objęty jest ochroną, bo można tu spotkać żółwie morskie Caretta caretta.
W okolicach Coral Bay warto zobaczyć również wrak statku Edro III, który osiadł na mieliźnie podczas sztormu w 2011 roku i do dziś stanowi malowniczy punkt widokowy.

Nad południowym brzegiem
Cypr często nazywany jest „wyspą Afrodyty”. Według mitologii to właśnie w pobliżu jego brzegów, z morskiej piany, narodziła się bogini miłości i piękna.
Petra tou Romiou – Skała Afrodyty – wynurza się z fal Morza Śródziemnego kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Pafos. W pobliżu znajduje się też grota, w której, jak głosi legenda, Afrodyta miała zażywać odświeżających kąpieli. Dziś jej imieniem nazwano wiele miejsc – od hoteli i restauracji po łodzie turystyczne.

Podróżując po wyspie, można zaskakująco łatwo przenosić się w czasie – pomiędzy różnymi stylami i epokami.
Zamek Kolossi pozwala na chwilę przenieść się w średniowiecze. Został wzniesiony w XIII wieku przez Franków, a obecnie można zwiedzać późniejszą, gotycką wersję budowli oraz ruiny jej wcześniejszych form. Zamek ma trzy kondygnacje – surowe, puste wnętrza i taras widokowy, z którego rozciąga się panorama okolicznych plantacji cytrusów.

Przy dobrej widoczności z zamku można dostrzec słone jezioro Akrotiri oraz miasto Limassol – drugą co do wielkości metropolię na wyspie i jednocześnie najważniejszy port morski. Warto odwiedzić je w czasie karnawału lub podczas sierpniowo-wrześniowego Festiwalu Wina.
💡 P.S. Po największym śródlądowym zbiorniku wodnym na Cyprze – wspomnianym jeziorze Akrotiri – w porze suszy można podobno przejechać samochodem. Nawet Google Maps potrafi zaproponować tamtędy trasę 😉

Bardziej znane jest jednak słone jezioro w Larnace. W porze suchej wysycha całkowicie, a po odparowaniu wody zostaje tylko gruba warstwa soli, przypominająca lodowisko. Od listopada do marca jezioro staje się domem różowych flamingów – jeden z powodów, dla których warto tu wrócić. Nad jego brzegiem znajduje się meczet Hala Sultan Tekke, w którym według tradycji spoczywa ciotka Mahometa.

A skoro patronką wyspy jest bogini miłości, nie mogło tu zabraknąć miejsc z tym uczuciem związanych. Jednym z nich jest Most Miłości (Love Bridge), położony niedaleko Ayia Napy – jednego z głównych kurortów Cypru. To naturalna formacja skalna, która w popołudniowym świetle tworzy przepiękny kontrast z turkusem wody. Tuż obok znajduje się Park Rzeźb, powstały w 2011 roku – zbiór dzieł artystów z całej Europy, rozsianych po klifowym terenie.


Na samym południowym wschodzie wyspy leży przylądek Cape Greco, którego częścią jest wspomniany Most Miłości. Tutejszy krajobraz tworzą wapienne klify, sięgające nawet 10 metrów wysokości. Widok z nich zapiera dech w piersiach, a w ich wnętrzu kryją się jaskinie morskie, w tym najbardziej znana – Jaskinia Cyklopa. W granicach Parku Narodowego Cape Greco znajduje się kilkanaście szlaków pieszych i rowerowych, niezwykłe formacje skalne (np. „Niedźwiedź”), punkty widokowe – m.in. Cavos i Kamara tou Koraka (Łuk Wron) – oraz uroczy kościół Agioi Anargyroi, spod którego schody prowadzą prosto do morza.


A zachód słońca na wschodzie? Dlaczego nie 😄
W miejscowości Protaras znajduje się słynna Plaża Figowców (Fig Tree Bay) – jedno z najpiękniejszych miejsc na Cyprze. Rośnie tu figowiec, który według przekazów został zasadzony w XVII wieku.

Wymienione atrakcje spokojnie wypełnią cały dzień, a zapewne i więcej. Warto zatrzymać się na dłużej w Limassol lub Larnace, albo poświęcić dodatkowy czas na piesze wędrówki po Cape Greco. A to przecież tylko część tego, co skrywa południowe wybrzeże Republiki Cypryjskiej.
Centrum wyspy
Cypr to nie tylko wybrzeże. Warto zanurzyć się w głąb lądu, by dotrzeć do pięknego masywu gór Troodos. Tylko ostrzegam – widoki będą zachwycające, ale droga to prawdziwa niekończąca się serpentyna.

Po drodze czekają na nas monastery, najwyższy szczyt kraju, wodospady, punkty widokowe i tradycyjne wioski. Opiszę te, które udało nam się zobaczyć – choć jest ich zdecydowanie więcej.
Pierwszy z nich to prawosławny klasztor Chrysoroyiatissa z XII wieku, położony ok. 40 km od Pafos. Poświęcony jest Matce Bożej Złotego Granatu. Jego centrum stanowi jednonawowa cerkiew z XVIII wieku, zbudowana na fundamentach wcześniejszej świątyni. Wewnątrz znajdziemy piękne freski oraz pozłacane i posrebrzane ikony Chrystusa i Matki Boskiej. W klasztornym skarbcu przechowywana jest kolekcja dawnych obrazów, przedmiotów religijnych i dzieł sztuki. Wino produkowane w przyklasztornej winnicy uchodzi za jedno z najlepszych na wyspie.

Nieco dalej, na górze Throni, znajduje się klasztor Kykkos – największy i najbogatszy na Cyprze. Przechowuje cudowną ikonę Matki Bożej, która według legendy została napisana przez św. Łukasza Ewangelistę. Mnisi, oprócz modlitwy, produkują tu wino, zivanię, biżuterię sakralną i ręcznie piszą ikony, które można kupić w klasztornym sklepiku.


Klasztor Kykkos
Zaledwie 3 km od klasztoru Kykkos znajduje się grobowiec Makariosa III – pierwszego prezydenta Republiki Cypryjskiej i arcybiskupa. W wieku 13 lat (w 1926 roku) został on mnichem właśnie w klasztorze Kykkos. Jego miejsce spoczynku wykuto w skale; strzegą go wartownicy, a pielgrzymują tu licznie Cypryjczycy.



Świątynia Throni, pomnik i grobowiec Makariosa III
Zwiedzanie klasztorów jest bezpłatne, natomiast wstęp do muzeum w Kykkos kosztuje €5.
Podobnie jak Grecja ma swój Olimp, tak i Cypr ma górę Olimp (Olympos) – najwyższy szczyt wyspy, mierzący 1952 m n.p.m. Na sam wierzchołek nie można się wspiąć, ponieważ znajduje się tam baza wojskowa. Droga asfaltowa kończy się przy punkcie kontrolnym. W okolicy działa ośrodek narciarski, czynny zwykle od stycznia do marca – ciekawostka, o której mało kto pamięta.

Krótki trekking zapewnią nam szlaki prowadzące do wodospadów Kalidonia (ok. 3 km na północ od miejscowości Pano Platres) i Millomeris (ok. 1,2 km na południe, od głównej drogi). Trasy są łatwe i pozwalają chwilę odpocząć od serpentynowych dróg 😊.

Na trasie warto też zatrzymać się w rustykalnych wioskach, takich jak Omodos czy Lofou. My trafiliśmy do pierwszej z nich, już o zmroku. Trwał akurat jarmark, przypominający nasze odpustowe stragany – z lokalnym rękodziełem, winem i domowymi wypiekami. Turystów było niewielu. Spacer po brukowanych, wąskich uliczkach zajął nam chwilę. Centralnym punktem jest plac z cerkwią Świętego Krzyża i małymi tawernami wokół.
Podczas rozmowy sprzedawczyni z jednego ze stoisk żaliła się, że coraz więcej mieszkańców wyjeżdża, a turyści wolą kupować pamiątki w miastach zamiast u lokalnych rzemieślników. Skłoniło mnie to do refleksji, gdzie ja sama kupuję „lokalne rzeczy”.
Wyjazd w góry to idealny sposób na ucieczkę od nadmorskiego upału, szczególnie latem, i poznanie zupełnie innej – spokojniejszej i bardziej autentycznej – strony Cypru.
Nikozja – stolica pełna kontrastów
Nikozja, stolica Republiki Cypryjskiej, to jedyne na świecie podzielone miasto stołeczne.
Podział ten jest konsekwencją tureckiej interwencji militarnej z 1974 roku, będącej odpowiedzią na nieudany zamach stanu wspierany przez stronę grecką.
Jednak korzenie konfliktu sięgają już lat 60. XX wieku. Granica – tzw. Linia Zielona – dzieli miasto od ponad 50 lat, a dopiero od 2003 roku można ją legalnie przekraczać.
Najważniejsze zabytki obu części znajdują się w obrębie historycznych murów miejskich, w zasięgu krótkiego spaceru. Przechadzając się po tej strefie, łatwo zauważyć ogromne kontrasty między obiema stronami: w architekturze, tempie życia czy nawet zapachach z ulicznych kawiarni.

Aby objąć Nikozję „z lotu ptaka”, warto odwiedzić Shacolas Tower Museum & Observatory.
Bilet wstępu kosztuje €2,50, a z tarasu widokowego roztacza się 360-stopniowa panorama miasta. Na miejscu znajdują się też krótkie prezentacje multimedialne i infografiki opowiadające o historii stolicy.

Wieża stoi przy głównej ulicy Ledra Street, będącej sercem południowej (greckiej) części Nikozji. To deptak pełen kawiarni, restauracji i sklepików, kończący się (lub zaczynający) przejściem granicznym, przez które można pieszo przejść na północ.

Po stronie południowej warto zobaczyć m.in.:
- Katedrę św. Jana,
- Kościół Faneromeni – jeden z najstarszych i najważniejszych na wyspie,
- Pomnik Niepodległości,

- Weneckie mury obronne z XVI wieku, zbudowane przeciw Turkom Osmańskim. Mają kształt gwiazdy i obejmują 11 bastionów oraz trzy główne bramy miejskie: Famagusta, Pafos i Kyrenia.

Po przekroczeniu granicy miałam wrażenie, jakbym teleportowała się do innego świata.
Jeśli byłeś kiedyś na tureckim bazarze, to dokładnie taki klimat powita Cię po drugiej stronie. Wystarczy kilka kroków, by zobaczyć, jak bardzo różnią się te dwa światy – choć dzieli je zaledwie parę metrów.



Krajobraz Nikozji południowej
W północnej części Nikozji (kontrolowanej przez Turecką Republikę Cypru Północnego) warto odwiedzić:
- Büyük Han („Wielka Karczma”) – największy karawanseraj na wyspie, pochodzący z okresu osmańskiego. Uważany jest za jedną z najstarszych i najlepiej zachowanych budowli tego typu na Cyprze. Dziś mieszczą się tu warsztaty rzemieślnicze, sklepiki z rękodziełem oraz kawiarnie.



Büyük Han
- Meczet Selimiye – dawną Katedrę św. Zofii, będącą wyjątkowym połączeniem architektury gotyckiej i osmańskiej. Świątynia powstała w XII wieku i przez stulecia była miejscem koronacji oraz centralnym ośrodkiem religijnym.
W 1570 roku, po zdobyciu Nikozji przez Turków Osmańskich, katedrę przekształcono w meczet. Nadal pełni funkcję miejsca modlitwy, jednak poza godzinami nabożeństw jest dostępna dla zwiedzających. Przed wejściem należy zdjąć buty, a kobiety powinny okryć głowę – obowiązuje skromny strój.



Kuchnia cypryjska
Postawiłam sobie prosty cel – przez cały wyjazd jeść głównie lokalne potrawy. Żadnych pizz, burgerów ani „bezpiecznych” dań dla turystów. Tylko to, co jedzą miejscowi – od grillowanych mięs po świeże ośmiornice, które jeszcze rano pływały w morzu. I muszę przyznać, że był super pomysł.
Kuchnia cypryjska to połączenie smaków greckich, tureckich i bliskowschodnich, czyli śródziemnomorska lekkość w towarzystwie przypraw, oliwy i grillowanego sera. Cudo 😀
Warto spróbować zarówno potraw z południa (bardziej „greckich”), jak i z północy – inspirowanych kuchnią turecką.
Typowe dania
- Meze to absolutny must-eat. Zamawiasz raz, a na stół wjeżdża kilkanaście małych talerzyków: oliwki, hummus, grillowany ser, ryby, mięsa, warzywa, sałatki… jedno po drugimi. My próbowaliśmy zjeść trzy porcje na sześć osób – i to nadal było za dużo 🙈.
Meze jedliśmy w Omodos, po całym dniu w górach. Rustykalna wioska, kamienne uliczki, a do tego chłodne wino i aromat grillowanego mięsa unoszący się w powietrzu – to był klimat, który zapamiętam na długo. - Halloumi to moje pierwsze kulinarne skojarzenie z Cyprem. Ten ser jest wszędzie – grillowany, smażony, w sałatkach, w kanapkach, a czasem nawet z arbuzem (i to połączenie działa zaskakująco dobrze!).
- Souvlaki – klasyczne szaszłyki z wieprzowiny lub kurczaka, często w picie z tzatziki i frytkami. Na północy znajdziesz ich turecką wersję – şiş kebab.
- Kleftiko – jagnięcina pieczona godzinami w glinianym piecu, tak miękka, że rozpada się przy dotknięciu widelca.
- Sheftalia – cypryjskie „kiełbaski” z mielonego mięsa, zawinięte w jelito baranie. Brzmi odważnie, ale są delikatne i pachnące ziołami.
- Kolokotes – pierożki z dynią i miętą, które najlepiej smakują jeszcze ciepłe, kupione w przydrożnej piekarni.
- Z północy warto spróbować lahmacunu (cienkiego placka z mielonym mięsem) i köfte, czyli kotlecików ziołowych z grilla.
- A na deser… oczywiście baklava – słodka, miodowa i orzechowa. Polecam tą ogromną ilość słodkości 😉.

Przekąski i dodatki
- Do każdego posiłku podają oliwki, chleb lub pitę, a często też drobne gratisy – kieliszek zivanii albo talerzyk z owocami „na dom”.
- Cypr słynie też z oliwy z oliwek, często tłoczonej lokalnie. Warto kupić butelkę na pamiątkę – to zupełnie inny poziom smaku niż marketowa.
Napoje
- Kawa cypryjska – mocna, parzona w tygielku, z fusami na dnie (nie próbuj ich pić 😉).
- Do posiłków świetnie pasują lokalne piwa Keo lub Leon, a dla miłośników wina – Commandaria, jedno z najstarszych win świata, deserowe i słodkie.
- Na koniec kieliszek zivanii, czyli lokalnego destylatu z winogron (40–50%) – niepozorna, ale potrafi zaskoczyć.
Styl jedzenia
Na Cyprze jedzenie to rytuał, nie pośpiech. W tawernach nikt nie pogania – dania pojawiają się powoli, w rytmie rozmowy, a obsługa pozwala, żebyś spokojnie delektował się każdym kęsem.
To nie miejsce, gdzie zamawiasz, jesz i biegniesz dalej. Tutaj kolacja potrafi przeciągnąć się do nocy, a czas płynie w rytmie clinknięć kieliszków i zapachu świeżych ziół.

Cypr to wyspa kontrastów – gór i plaż, greckiej lekkości i tureckiego temperamentu, ruin i nowoczesności. Ale też wyspa, która ma w sobie spokój i przestrzeń. Można tu zarówno gonić za historią i krajobrazami, jak i pozwolić sobie na chwilę zupełnego nicnierobienia – najlepiej z kieliszkiem wina i widokiem na błękit, który wydaje się nie mieć końca.
To miejsce, które pachnie słońcem, rozgrzaną ziemią i przyprawami, a smakuje jak grillowane halloumi i świeże oliwki.
To wyspa, gdzie jedzenie jest sposobem na życie, a nie tylko posiłkiem.
I gdzie, niezależnie od tego, czy jesteś w stolicy, w górskiej wiosce, czy na pustej plaży, zawsze znajdzie się obok jakiś kot – leniwy, zadowolony z życia, jakby pilnował, żebyś i Ty trochę zwolniła.
Wracając z Cypru, trudno powiedzieć, co zostaje najmocniej w pamięci – kolory, zapachy, smaki, widoki? Pewnie wszystko po trochu. I to wszystko sprawia, że na tę wyspę chce się wrócić. Chociaż mam na liście jeszcze kilkanaście innych kierunków w pierwszej kolejności.


Dodaj komentarz