Sztokholm – miasto rozłożone na 14 wyspach połączonych mostami, nazywane „Wenecją Północy” – urzeka swoją wyjątkową atmosferą. Od malowniczych uliczek Gamla Stan po nowoczesne dzielnice i przepiękne krajobrazy, stolica Szwecji ma wiele do zaoferowania. Nasza zimowa wizyta była okazją, by poczuć magię świąt w skandynawskim wydaniu, odwiedzić jarmarki bożonarodzeniowe, zanurzyć się w historii i podziwiać uroki miasta w blasku iluminacji. Choć czasu nie mieliśmy zbyt wiele, to udało się zobaczyć naprawdę sporo.

Informacje praktyczne
- Podróżując do Szwecji, wystarczy mieć ważny dowód osobisty lub paszport.
- Walutą obowiązującą jest korona szwedzka (SEK), jednak w wielu miejscach można płacić kartą, nawet za drobne kwoty.
- Językiem urzędowym jest szwedzki, ale większość mieszkańców płynnie mówi po angielsku.
- Sztokholm znajduje się w tej samej strefie czasowej co Polska.
- Gniazdka elektryczne są identyczne jak w Polsce, więc nie potrzeba adapterów.
- Średnie temperatury w zimie wynoszą od -3°C do 2°C, a latem od 18°C do 25°C.
- Zimy bywają śnieżne, a lato zazwyczaj łagodne i słoneczne.
- Najlepszy czas na zwiedzanie to późna wiosna (maj-czerwiec) oraz wczesna jesień (wrzesień), kiedy pogoda jest najstabilniejsza, a turystów mniej niż w środku lata.
- Warto przeznaczyć minimum 2-3 dni na zwiedzanie miasta oraz wycieczkę po archipelagu wysp, które nadają Sztokholmowi wyjątkowy charakter.
- Stolica Szwecji może poszczycić się imponującą liczbą ponad 200 muzeów, z których wiele zasługuje na uwagę. Jeśli jednak dysponujemy ograniczonym czasem, warto skupić się na odwiedzeniu 1-2 wybranych miejsc, by móc je spokojnie i dokładnie zwiedzić.


Podróż
Lot
Z Polski do Sztokholmu można dostać się bezpośrednimi lotami z kilku miast, takich jak Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław czy Poznań. Lot trwa około 1,5-2 godziny. Lotnisko Arlanda (około 40 km od centrum) to główny port lotniczy, a tańsze linie często lądują na lotniskach Skavsta (ponad 100 km od centrum) lub Bromma (około 10 km od centrum). Bilety można nabyć w atrakcyjnych cenach, nawet za 69 PLN w jedną stronę, a połączenia odbywają się w godzinach idealnych na weekendowy wyjazd (np. wylot w sobotę rano, powrót w poniedziałek rano (jeśli istnieje możliwość rozpoczęcia pracy około 10 to nawet nie trzeba korzystać z puli urlopowej 😉).
Z Arlandy do centrum można dojechać szybką koleją Arlanda Express (20 minut, koszt ok. 300 SEK (112 PLN) w jedną stronę) lub autobusem (ok. 45 minut, koszt 100-150 SEK (37-56 PLN)). Warto rozważyć zakupienie od razu biletu powrotnego w przypadku tego drugiego środka transportu, ponieważ wtedy zapłacimy tylko 209 SEK (ok. 77 PLN) za dwa przejazdy.
Samochód
Dla entuzjastów podróży samochodowych droga z Polski do Sztokholmu prowadzi przez Niemcy, Danię i most Øresund łączący Danię ze Szwecją. Cała trasa z Warszawy to około 1,550 km i wymaga przeprawy promowej (np. ze Świnoujścia do Ystad lub Trelleborga).
Transport publiczny
Możliwe jest dotarcie do Sztokholmu autobusem, ale czas podróży wynosi około 24-30 godzin i wymaga przesiadek, co może być męczące.
Zakwaterowanie
Sztokholm oferuje szeroką bazę noclegową, od luksusowych hoteli po hostele i prywatne apartamenty. Dla budżetowych podróżników dobrym rozwiązaniem są hostele w centrum miasta lub AirBnB. Popularną opcją są także hotele kapsułowe oraz statki-hotele zakotwiczone w centrum. Ceny za nocleg w hotelu zaczynają się od 800 SEK (300 PLN) za noc w pokoju dwuosobowym, podczas gdy hostel to koszt około 300-400 SEK (112-150 PLN) za łóżko w pokoju wieloosobowym.
Komunikacja miejska
Sztokholm może pochwalić się świetnie zorganizowaną komunikacją miejską, obejmującą metro (T-bana), autobusy, tramwaje, promy oraz pociągi podmiejskie. Metro, często nazywane najdłuższą galerią sztuki na świecie, słynie ze stacji zdobionych przez artystów.
Jednorazowy bilet kosztuje około 40 SEK (ok. 15 PLN), ale bardziej opłaca się kupić kartę SL (75 SEK, czyli ok. 28 PLN) i doładować ją na określony czas, np. 24 godziny za 165 SEK (ok. 62 PLN) lub 7 dni za 450 SEK (ok. 168 PLN). Bilety te obejmują wszystkie środki transportu miejskiego.
Warto pamiętać, że ważność biletu liczona jest od momentu pierwszego odbicia przy wejściu, a przy biletach czasowych kluczowe jest, by każdą przesiadkę zrealizować przed upływem ważności biletu. Po odbiciu można kontynuować podróż bez ograniczeń czasowych na tej samej trasie.
Dla większej wygody można także korzystać z karty debetowej lub kredytowej, którą wystarczy odbić przy wejściu. System automatycznie naliczy zbiorczą opłatę za wszystkie przejazdy z danego dnia i pobierze ją w nocy. To praktyczne rozwiązanie dla turystów, którzy nie chcą kupować oddzielnych biletów.

Ceny w Sztokholmie
Ceny w Sztokholmie są znacznie wyższe niż w Polsce. Oto orientacyjne ceny (na początek stycznia 2025):
- Woda 1,5 l: 15-20 SEK (5,60-7,50 PLN)
- Chleb: 25-40 SEK (9,30-15 PLN)
- Wędlina: 100-150 SEK/kg (37-56 PLN/kg)
- Obiad w restauracji: 120-250 SEK/osoba (44,80-93,30 PLN)
- Kawa: 30-50 SEK (11,20-18,60 PLN)
- Piwo w pubie: 60-90 SEK (22,40-33,60 PLN)
Atrakcje
Promem pomiędzy wyspami
Pewnie już dużo osób o tym wie, często wybieram piesze wycieczki zamiast korzystania z komunikacji miejskiej. Preferuję spacery, które pozwalają na większą swobodę, odkrycie miejsc, o których wspominają tylko niszowe przewodniki bądź przeżycie niespodziewanej przygody. I do tej ostatniej kategorii zaliczę pierwszą atrakcję.
Wskazówka! Dzień w Sztokholmie zaczęliśmy od śniadania w naszym hostelu. By zaoszczędzić na jedzeniu, produkty na kanapki czy proste spaghetti na obiadokolację, przywieźliśmy z Polski.
Spacerując po mieście, podziwialiśmy panoramę Starówki. Naszym celem był Skansen, jednak zboczyliśmy z trasy i przypadkowo dotarliśmy do przystani promowej. Ten środek transportu jest częścią sztokholmskiej komunikacji miejskiej – obowiązują na nim te same zasady co w autobusach czy tramwajach. Zdecydowaliśmy się skorzystać z okazji na nietypowy transport. Jednak prom nie płynął bezpośrednio na Djurgården – docelową wyspę, gdzie znajduje się Skansen. Zatrzymaliśmy się najpierw na Stadsholmen, jednej z wysp tworzących Stare Miasto, a następnie dopłynęliśmy do przystani przy Gröna Lund – parku rozrywki w stylu wesołego miasteczka, niestety tymczasowo zamkniętego.

Skansen i jarmarkiem bożonarodzeniowym
Po przygodach z promem dotarliśmy do Skansenu, gdzie odbywał się jeden z jarmarków świątecznych. Pierwsze na świecie muzeum na wolnym powietrzu zachwyciło nas swoim klimatem. Na jego terenie znajduje się ponad 150 budynków, reprezentujących wiejską architekturę Szwecji od XVIII do połowy XX wieku. Są tu brukowane uliczki, zoo z charakterystycznymi dla Skandynawii zwierzętami, m.in. łosie, renifery czy rosomaki. Niewątpliwą wartością tego miejsca są jego pracownicy, którzy w strojach z dawnych czasów, przybliżają życie dawnych epok.

W sercu Skansenu trwał jarmark bożonarodzeniowy. Oprócz wielu stoisk z lokalnymi wyrobami itp. w oku choinki, do regionalnej muzyki granej na żywo, tańczyli mali i duzi, szerząc emanującą od nich radość. To wyjątkowe widowisko urzekło nas najbardziej.
Skansen jest wart odwiedzenia o każdej porze roku, choć zimą jego świąteczny klimat jest szczególnie urokliwy. Można tu spędzić cały dzień, a na miejscu znajdują się restauracja i piekarnia serwujące lokalne przysmaki – gorąco polecam spróbować!

fot. Kamila Kubała
Muzeum otwierane jest o 10:00, ale godzina zamknięcia zależy od sezonu: od 16:00 do nawet 20:00. Ceny także różnią w zależności od okresu w roku: dla osoby dorosłej to 220-265-285 SEK (82-99-106 PLN). dla studentów, seniorów i grup 200-245-265 SEK (75-92-99 PLN), dzieci 4-15 lat 80-85 SEK (30-32 PLN), poniżej 4 roku życia – za darmo.
Uwaga! Na szwedzkich jarmarkach sprzedawany jest grzane wino BEZalkoholowe.

Muzeum Vasa
Planując weekend, powiedziałam znajomym, że jeśli miałabym odwiedzić jedno muzeum w Sztokholmie, to byłoby to Vasa. Po wizycie w Skansenie zmieniłam zdanie – oba miejsca są równie „must-see”. Niemniej jednak, Muzeum Vasa to prawdziwa perełka.

Głównym eksponatem najpopularniejszej atrakcji w Sztokholmie jest wielowiekowy statek. Odrestaurowany okręt wojenny pochodzi z XVII w., z czasów potopu szwedzkiego. Nie miał okazji „doświadczyć” szerokich wód, ponieważ podczas swojego dziewiczego rejsu zatonął niedaleko portu, z którego wypłynął. Legenda głosi, że polscy szpiedzy przyczynili się do niepowodzenia tej podróży, której celem miała być Rzeczpospolita, wprowadzając zmiany w planach konstrukcyjnych.
Wydobyty z dna po 333 latach i dziś jest najlepiej zachowanym galeonem z XVII w. Statek, w 98% oryginalny, zdobiony jest setkami rzeźb. Budynek muzeum wyróżnia się charakterystycznymi masztami wystającymi z dachu. W środku panuje mikroklimat, a liczne piętra pozwalają oglądać okręt z różnych stron i perspektyw. Oprócz samego statku można poznać tragiczną historię Vasa i obejrzeć film na jego temat.

Atrakcja czynna jest od 8:30 do 18:00 od czerwca do sierpnia oraz od 10:00 do 17:00 (a w środy do 20:00) w pozostałe miesiące. Na wizytę w tym, wydawałoby się „niewielkim” muzeum, należy przeznaczyć około 90-120 min.
Dzieci i młodzież do lat 18 zwiedzą je za darmo, natomiast starsi zapłacą za bilet 230 SEK (86 PLN) w okresie Maj-Wrzesień oraz 195 SEK (73 PLN) poza tym czasem.
Spacer późnym popołudniem
Jesienno-zimowe dni w Szwecji są jeszcze krótsze niż w Polsce. Wychodząc z Muzeum Vasa, zastaliśmy już zapadający zmrok, ale Sztokholm rozświetliły tysiące świateł. Ulice, promenady, parki i statki zacumowane przy brzegu były ozdobione świątecznymi dekoracjami, które nadawały miastu magiczny klimat. Z każdego zakątka emanowała atmosfera zbliżających się świąt.

Spacer z przewodnikiem
Kolejny dzień rozpoczęliśmy od udziału w spacerze z przewodnikiem (free guided tour). To jedna z moich ulubionych form zwiedzania. Za niewielką opłatą można poznać historię miasta, jego ciekawostki i anegdoty, których próżno szukać w przewodnikach czy internecie. Zawsze trafiam na przewodników pełnych pasji, którzy potrafią zainteresować swoimi opowieściami. Tym razem nie było inaczej – nasz sztokholmski „guru”, Zenit, wspaniale spełnił swoje zadanie. Pokazał nam wiele interesujących miejsc i podzielił się fascynującymi historiami.

Ciekawostka! Czy wiecie, że w szwedzkiej rodzinie królewskiej tylko mąż księżniczki Wiktorii, jej personalny trener, jest rodowitym Szwedem? Reszta członków nie ma „narodowych” przodków. Na początku XIX wieku król Karol XIII adoptował ponad 40-letniego marszałka napoleońskiego Jean Baptiste Bernadotte’a, który został wyznaczony na następcę tronu. Karol XIV Jan rozpoczął swoje panowanie w 1818 roku, a obecni członkowie rodziny królewskiej są jego potomkami.
Starówka – Gamla Stan

Zabytkowa część Sztokholmu rozciąga się na czterech wyspach: Stadsholmen, Helgeandsholmen, Riddarholmen i Strömsborg. Jednak mówiąc o Gamla Stan, najczęściej ma się na myśli Stadsholmen.
Na spacer po Starówce warto przeznaczyć 2–3 godziny. To idealne miejsce, by poczuć atmosferę miasta, przejść się nadbrzeżem, odwiedzić sklepiki z pamiątkami czy zatrzymać się na kawę i przekąskę w ramach tradycyjnej „fiki”.
Ciekawostka! Czy wiecie, że Muminki pochodzą ze Szwecji? Przez większość życia byłam przekonana, że to bajka fińska! 🙈
Riksdag, czyli parlament
Wchodząc na Starówkę mostem Riksbron, mijamy siedzibę szwedzkiego parlamentu, mieszczącą się na wyspie Helgeandsholmen. Budynek można zwiedzać, a w jego otoczeniu znajduje się także park oraz muzeum poświęcone antycznemu Sztokholmowi.
Pałac Królewski i zmiana warty
Kolejnym punktem na trasie zwiedzania jest Pałac Królewski, dawna rezydencja rodziny królewskiej. Obecnie król mieszka w Pałacu Drottningholm, znajdującym się na archipelagu wysp sztokholmskich, do którego można dotrzeć promem.

Pałac Królewski to jeden z największych tego typu budowli w Europie – mieści około 600 pomieszczeń. Dziś znajdują się w nim trzy muzea, biblioteka i ekspozycje otwarte dla zwiedzających.
Ciekawostka! Szwedzi mają nietypowe podejście do klasyfikacji – fragment lądu wystający z wody wielkości kostki brukowej to już wyspa, a niewielki wydzielony obszar w domu to osobne pomieszczenie. Warto brać poprawkę na ich „obliczenia” 😉.

W okresie zimowym w środy i soboty o 12:15 oraz o 13.15 w niedzielę i święta pod Belwederem odbywa się uroczysta zmiana warty z udziałem orkiestry. W cieplejszej porze roku, parada ma miejsce także w pozostałe dni tygodnia o 12:15. Wydarzenie przyciąga tłumy i nawet w chłodniejsze dni warto być wcześniej, by zająć dobre miejsce.

Katedra Sztokholmska – Storkyrkan
Tuż obok Pałacu Królewskiego znajduje się katedra pw. św. Mikołaja. W jej wnętrzu można podziwiać kopię obrazu Vädersolstavlan, przedstawiającego najstarszy widok Sztokholmu, oraz imponującą rzeźbę autorstwa Bernta Notkego z Lubeki z 1489 roku, ukazującą św. Jerzego walczącego ze smokiem. To właśnie tutaj odbywają się najważniejsze ceremonie królewskie, takie jak koronacje czy śluby.

Rynek Stortorget i jarmark świąteczny
Niewielki, urokliwy plac stanowił serce Sztokholmu w czasach średniowiecza. Otoczony charakterystycznymi, kolorowymi kamienicami, tworzy niezwykły klimat. To tutaj mieścił się kolejny jarmark bożonarodzeniowy, zachwycający swoją atmosferą i świątecznymi dekoracjami.
Kościół niemiecki
Wieża Kościoła Niemieckiego jest widoczna z wielu zakątków Gamla Stan. Świątynia, będąca dziedzictwem średniowiecznego związku handlowego Hanza, świadczy o znaczeniu niemieckich kupców i rzemieślników w historii Sztokholmu. Zarówno umiejscowienie kościoła, jak i jego bogate wnętrza podkreślają wysoką pozycję tej grupy społecznej w stolicy Szwecji.

Mårten Trotzigs gränd – najwęższa ulica
Stare miasto obfituje w wąskie, wybrukowane uliczki. Najwęższa z nich znajduje się w południowej części Gamla Stan. Prowadzi po 37-stopniowych schodach, a w najwęższym miejscu ma zaledwie 90 cm szerokości. Łatwo ją przegapić, ale warto jej poszukać – to wyjątkowe miejsce na mapie miasta.

Katarina Elevator
Niedaleko Starego Miasta znajduje się zabytkowa winda posażerska, która oferuje panoramiczne widoki na Sztokholm. Z jej szczytu można podziwiać Gamla Stan, Slussen czy terminal promowy. Na platformie widokowej znajduje się również restauracja, w której można odpocząć i zjeść coś smacznego.
Tydzień światła z okazji wręczenia Nagrody Nobla
10 grudnia 2024 roku, z okazji wręczenia Nagród Nobla, Sztokholm rozbłysnął światłem. W dniach od 7 do 15 grudnia odbywał się festiwal Nobel Week Lights, podczas którego miasto ozdobiły spektakularne instalacje świetlne.

To niezwykłe wydarzenie, stworzone przez lokalnych i międzynarodowych artystów, projektantów oraz studentów, czerpie inspiracje z odkryć naukowych, literatury i działań pokojowych laureatów Nagrody Nobla. Spacerując ulicami miasta w te długie, zimowe wieczory, staraliśmy się zobaczyć jak najwięcej z tych niezwykłych dzieł. Festiwal był prawdziwą ucztą dla zmysłów, podkreślając wyjątkowy charakter Sztokholmu i jego świątecznej atmosfery.


Wizyta w Sztokholmie była intensywnym, ale niezwykle ciekawym doświadczeniem, które pozwoliło nam poczuć magię świąt „po skandynawsku”. Spacerowaliśmy wśród świateł rozświetlających zimowe wieczory, odwiedziliśmy klimatyczne jarmarki i odkrywaliśmy fascynującą historię miasta.
Mimo że zobaczyliśmy wiele, Sztokholm nadal kryje w sobie mnóstwo tajemnic i miejsc do odkrycia. Czekają na nas chociażby słynne stacje metra, będące prawdziwymi dziełami sztuki, kolejne muzea czy malownicze obrzeża miasta. Jedno jest pewne – do Sztokholmu z pewnością jeszcze wrócimy!


Dodaj komentarz